18 listopada 2013



historia tej roślinki jest przeurocza, kiedy byłam sporo młodsza przy okazji każdej wizyty w sklepie musiałam kupić chociaż jednego zielonego przyjaciela, tego zobaczyłam przypadkiem, ponieważ był malutki, mizerny i zniszczony, schowany za resztą przepięknych roślin na sklepowej półce, kosztował grosze, więc rodziców nie było trudno namówić na ten zakup, doprowadziliśmy go do porządku i rośnie sobie już kilka dobrych lat, we wspaniałym zdrowiu, upiększając mój parapet i codziennie dziękując, że nikt nie wyrzucił go do kosza na śmieci


1 komentarz:

  1. Kiedy byłam mała miałam taki sam zwyczaj. :) Uwielbiam rośliny w domu.

    OdpowiedzUsuń